Podatek od wynagrodzeń

praca biurowaZasadniczo każda pracująca osoba otrzymuje pewne wynagrodzenie. Jeśli zatem mowa o wynagrodzeniu to jednocześnie pewna pula z tego, co każdy z nas zarobi, trafia do budżetu państwowego w postaci podatku. Każdy z nas płaci podatki od dochodów i tego niestety, ale na pewno nie unikniemy. Jakiś czas temu państwo polskie zrobiło pewien ukłon w naszą stronę i nieco obniżyło podatek od wynagrodzeń. Wcześniej, bowiem płaciliśmy 19% podatku, a teraz wielkość ta została obniżona o jeden procent. Jednakże i tak należy powiedzieć, że dosyć spora część naszego zarobku trafia do kasy państwowej i na pewno nie jest to dobra informacja dla wszystkich pracujących. Można się zastanawiać czy faktycznie tak spora część naszych dochodów musi być odprowadzana, jako podatek? Tym bardziej może być to zastanawiające, że tak naprawdę podatek to tylko część pieniędzy, jakie musimy oddać naszemu państwu. Jednakże oczywiście my sami możemy sobie trochę pogdybać, a w kwestii podatków od wynagrodzenia i tak przecież nic się nie zmieni. Dalej będziemy płacili tyle, ile płacimy.

Dla kogo jest dobry podatek liniowy?

segregatoryyZ prawej i lewej strony politycznej słychać głosy o konieczności wprowadzeniu reformy polskich finansów. Nie ma dwóch zdań, na to jest zgoda, jednak droga do reformy tych finansów jest już zróżnicowana w zależności od tego, czy głoszą ją politycy lewej czy też prawej strony. Od dłuższego czasu politycy prawicy dążą do wprowadzenia liniowego podatku od dochodów. Twierdzą, ze jest on bardziej sprawiedliwy niż podatek progresywny, gdyż wszyscy płacą od wypracowanego dochodu jedną stawkę podatkową. Określano w naszym kraju, ze podatek ten ma wynieść około 17%.  Pomysł ten zakłada, że przy wprowadzeniu podatku liniowego, nie można by jednak stosować żadnych odliczeń, które są możliwe w chwili obecnej. Jak łatwo zauważyć, taki podatek byłby korzystny jedynie dla osób zamożnych. To właśnie oni zmniejszyliby swoją stawkę podatkową o kilkanaście procent, co by się przełożyło na znaczne zyski. Większość Polaków na podatku liniowym zarobiłoby jedynie kilkadziesiąt złotych miesięcznie, tracąc przy tym możliwość odliczenia na przykład wydatków na dzieci.