Podatek od wartości dodanej

paragon plnMija właśnie 20 lat, jak w naszym kraju wprowadzono podatek od wartości dodanej, czyli podatek od towarów i usług. Podatek VAT jest to podatek pośredni, który w końcowym rozrachunku obciąża konsumenta finalnego. Wprowadzenie tego podatku nie miało w zasadzie obciążać przedsiębiorców, płacenie miało być przerzucone właśnie na tego konsumenta. Podatek ten jest wliczony w cenę towaru lub też usługi. W Polsce podstawową stawka podatku jest stawka 23%, jednak można się spotkać również ze stawkami 8, 7, 5, 0 oraz towarami i usługami zwolnionymi z podatku VAT. Do chwili wprowadzenia podatku VAT, obowiązywał podatek od obrotowy w wysokości 20% od sprzedaży towarów oraz w stawce 5% od sprzedaży usług. Podatek ten był płacony wyłącznie w odniesieniu od towarów i usług konsumpcyjnych. Wprowadzenie podatku VAT było wymogiem, aby przystąpić do rozmów akcesyjnych z Unią Europejską. Istota tego podatku polega na odliczeniu jego przez przedsiębiorcę od podatku naliczonego w fazie poprzedniej.

Dla kogo jest dobry podatek liniowy?

segregatoryyZ prawej i lewej strony politycznej słychać głosy o konieczności wprowadzeniu reformy polskich finansów. Nie ma dwóch zdań, na to jest zgoda, jednak droga do reformy tych finansów jest już zróżnicowana w zależności od tego, czy głoszą ją politycy lewej czy też prawej strony. Od dłuższego czasu politycy prawicy dążą do wprowadzenia liniowego podatku od dochodów. Twierdzą, ze jest on bardziej sprawiedliwy niż podatek progresywny, gdyż wszyscy płacą od wypracowanego dochodu jedną stawkę podatkową. Określano w naszym kraju, ze podatek ten ma wynieść około 17%.  Pomysł ten zakłada, że przy wprowadzeniu podatku liniowego, nie można by jednak stosować żadnych odliczeń, które są możliwe w chwili obecnej. Jak łatwo zauważyć, taki podatek byłby korzystny jedynie dla osób zamożnych. To właśnie oni zmniejszyliby swoją stawkę podatkową o kilkanaście procent, co by się przełożyło na znaczne zyski. Większość Polaków na podatku liniowym zarobiłoby jedynie kilkadziesiąt złotych miesięcznie, tracąc przy tym możliwość odliczenia na przykład wydatków na dzieci.